Przygotowania Wrocławia do EURO

Niewiele wydarzeń tak bardzo zjednoczyło Polaków, niewiele wydarzeń było obiektem tak silnego masowego pożądania (bo słowo to pasuje tu wręcz idealnie), jak wygrana i uzyskanie możliwości goszczenia u siebie (bo ten zwrot jest najbardziej politycznie poprawny) drużyn i kibiców biorących udział i podziwiających Euro 2012. Każdy Polak – zarówno gadająca głowa z ekranu telewizora, jak i półinteligenty lub mniej uczestnik ulicznej sądy podkreślał, że popiera nasze dążenie do organizacji Euro 2012 i – już później – jest dumny i zadowolony, że wygraliśmy.W całej tej euforii zapominamy jednak o koniecznych nakładach, kosztach własnych, ubocznych negatywnych zjawiskach. Przede wszystkim cała już budowana infrastruktura to gigantyczne koszta. Ponadto nikt nie myśli o logistycznych i organizacyjnych, higieniczno – porządkowych problemach zawiązanych z goszczeniem (najazdem) tak wielkiej rzeszy ludzi n jedno miasta. Wrocław ze swoimi spodziewanymi sześcioma tysiącami osób może sobie nie dać rady. Po pierwsze, choć nie najważniejsze – służby porządkowe miasta będą miały niełatwy orzech do zgryzienia. Impreza po meczu na rynku to masa występków, a przede wszystkim – śmieci i nieczystości. To jednak nie wszystko – podstawowym problemem są noclegi Wrocław , których jest niestety nadal jak na lekarstwo. Pod względem bazy noclegowej jednak są poczynione już stanowcze kroki i wiele hoteli rośnie z dnia na dzień.Jak twierdzi Urząd Miasta Wrocławia miasto to dysponuje – dane na rok 2009, lipiec, około 1.700 miejsc noclegowych, zauważymy, że jest to powyżej przeciętnej dla polskich miast wojewódzkich. Spodziewana liczba gości – 6.000 tysięcy. Brakuje więc co najmniej 4.000 tysięcy. Co jak co, ale mnie się wydaje, że każdy hostel Wrocław zaciera ręce z uwagi na spodziewany zysk, a urzędnicy odpowiedzialni są organizację Euro – załamują ręce.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × three =